poniedziałek, 13 stycznia 2014

Nowe buty - air maxy!

Siema :D
Zaczynamy jak zawsze od najlepszego komentarza z poprzedniego posta 

Wybrałam go, ponieważ jest on dosyć długi i zahacza o kilka tematów.
Co do odpowiedzi to tak, TT są takie jak na stronie, są genialne! ;)
A przechodząc do głównego tematu posta - ostatnio mój tata zrobił mi świetną niespodziankę. Powiedział, że kupił mi tusz do rzęs i schował go pod choinką, poszłam tam - zobaczyłam pudełko firmy Nike. Byłam kompletnie zdezorientowana, szczególnie gdy ujrzałam Air Maxy! Byłam wniebowzięta, uwielbiam takie niespodzianki. ;)

A tak wyglądają moje cudeńka:













Jeśli chodzi o to, jaki to model to jest napisany powyżej - AIR MAX TAILWIND +3
Póki co nosiłam je tylko dzień, ale już teraz czuję, że są mega wygodne!

Niedługo pojawi się post o mojej miłości do sportowych butów! ;)

Piosenka na dziś - Justin Bieber - Memphis

Podoba Wam się taki model air maxów? Możecie również podawać linki do innych maxów, z chęcią  pooglądam.


e-mail: triadaglif@o2.pl

wtorek, 7 stycznia 2014

Conieco o przetłuszczających się włosach ;)

Siema!
Na początek najlepszy komentarz z poprzedniego posta:
Czemu akurat on? Ponieważ bardzo zdziwiło mnie to, że ktoś jest zainteresowany filmikiem o moim makijażu. Jest on już wprawdzie nagrany i zmontowany, ale cały czas waham się, czy go tutaj udostępnić. ;/


Dzisiaj będzie o problemie, z którym zmagam się od zawsze - o przetłuszczających się włosach! Ponad rok temu zaczęłam szukać porad w internecie, co robić z takim utrapieniem. Natomiast całkiem niedawno trafiłam na artykuł o takiej tematyce na stronie Schwarzkopf'a. (klik) Jest to dość fajne podsumowanie najistotniejszych porad. Ale! Nie zgadzam się ze wszystkimi.


Co do pierwszej porady - BULLSHIT! Kolor czy konsystencja szamponu według mnie nie ma tu nic do rzeczy. Mój ulubiony  ma postać kremową, a jest wprost cudowny! 
A propos mojego ulubieńca - właściwie dwóch to są nimi szampony z Garniera Ultra Doux:

(to jest właśnie ten ulubiony o postaci kremowej)


Zanim znalazłam mojego ulubieńca przetestowałam mnóstwo produktów, już sama wszystkich nie pamiętam. Najbardziej jednak przypominam sobie te z Green Pharmacy. Wzięłam ich kilka z różnymi dodatkami - m.in. pokrzywą, rumiankiem. Myślałam, że będą na bardzo długo świetnie oczyszczać włosy, jednak tak się nie stało... 
Właściwie na te z Garniera trafiłam przypadkiem. Moja mama zachwycona promocjami i jakąś reklamą postanowiła mi kupić właśnie ten z białą glinką... zakochałam się w nim od pierwszego umycia! ;)
Ale ale! Wracajmy do porad z artykułu!
Co do drugiej rady - hmm, po części się zgadzam.
Trzecia - o tym nie mam pojęcia, ja zazwyczaj myję włosy wieczorem, gdyż rano nie mam czasu.
Czego nie należy robić?
Z punktem pierwszym jak najbardziej się zgadzam! Widzę różnicę, gdy myję regularnie włosy letnią wodą, a nie ciepłą/gorącą.
Punkt trzeci - moim zdaniem można używać szczotki, ale tylko gdy regularnie się ją myję. Ja moich Tangle Teezer'ów nie zamieniłabym na żaden grzebień.
Punkt czwarty - też racja, aczkolwiek ja zawsze nakładam odżywki na same końcówki.

Świetnym rozwiązaniem jest także suchy szampon. Za czasów używania bubli z Green Pharmacy często różne używałam. Pamiętam, że już miałam kupować na Allegro ten z Batiste, którym się wszyscy zachwycają, ale właśnie wtedy dostałam moje cudo. Aktualnie nie używam suchych szamponów, ale pamiętam, że bardzo lubiłam ten z Schwarzkopfa:

Natomiast nie przepadałam za produktem z Isany i z Syoss'a.



A Wy macie przetłuszczające się włosy? Jeśli tak to co stosujecie, aby unikać tego problemu? Piszcie na dole! Pamiętajcie, że w następnym poście wybiorę najciekawszą odpowiedź.


e-mail - triadaglif@o2.pl





piątek, 3 stycznia 2014

Naturalny look czyli mój codzienny makijaż

Hej kochani!
Na początek kilka ogłoszeń:
- jeśli jesteś chętna na wymianę obserwacjami, zaobserwuj pierwsza i napisz "zaobserwowałam, liczę na to samo + link do swojego bloga", zaoszczędzę w ten sposób cenny czas ;)
- jeśli chcesz się ze mną skontaktować prywatnie zapraszam na triadaglif@o2.pl tylko koniecznie wpiszcie temat e-maila, inaczej uznam go za spam
- od tego posta, mam zamiar mianować najlepsze komentarze ;)
I tak oto najciekawszym komentarzem z poprzedniego posta (KLIK) zostaje:


Niesamowicie się uśmiałam, gdy go przeczytałam, dziękuję ;)

Przejdźmy jednak do głównego tematu posta, czyli mój codzienny makijaż. Przed świętami dostałam pytanie na asku:
Pomyślałam, że będzie to fajny temat na posta, więc się za niego zabrałam.
Na co dzień używam tylko BB kremu z Eveline, jednak czasami podkreślę rzęsy, a od czasu do czasu w weekendy zrobię sobie delikatne kreski. Jakich kosmetyków konkretnie używam?



Posiadam dwa bb kremy - Garnier Miracle Skin Perfector i Eveline Mattifying BB Cream 8 in 1, osobiście wolę ten po prawo, natomiast jako pierwszy zakupiłam Garniera i muszę kiedyś go zużyć ;)




Do podkreślenia rzęs używam tuszu z wibo GROWING LASHES stimulator mascara. Jedyną jego wadą jest to, że osypuje się. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń.



Do kresek używam kredki z Astora.

(Jeśli chodzi o to, co mam na paznokciach -
)




Co do błyszczyka to używam tego z Sephory, jest bardzo stary, co widać po zdrapanej naklejce.

Całość po nałożeniu wygląda tak:






A Wy malujecie się codziennie? Jeśli tak, jakich kosmetyków używacie? Piszcie na dole ciekawe odpowiedzi, pamiętajcie, że w następnym poście wyłowię najfajniejszy z nich! ;)

środa, 1 stycznia 2014

Tak spędziłam sylwestra!

Witam wszystkich po raz pierwszy w nowym roku!
Mam nadzieję, że się świetnie wczoraj bawiliście, i że wszystko pamiętacie ;)
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać, jak ja spędziłam sylwestra, mój strój itd.

Moim planem był taki OOTD:





Ale w ostatecznej wersji wyglądało to tak




Ogólnie fajnie się bawiłam, ale zdecydowanie za dużo zjadłam i źle wszystko połączyłam, co dało straszny efekt.

A oto kilka foci z insta przedstawiające to co zjadłam



+ mnóstwo chipsów, słodyczy itd.

Troszkę się nam nudziło...




A teraz małe podsumowanie 2013r.
Był przede wszystkim pełen niespodzianek, zarówno dobrych, jak i złych. Pierwszych było o wiele więcej. 
Przede wszystkim w życiu bym nie powiedziała, że w tym roku będę miała i psa, i kota jednocześnie, że spełnię tyle swoich marzeń, co prawda nie były one jakieś trudne do zrealizowania, ale i tak się bardzo cieszę. Zmieniłam się pozytywnie i pod względem wyglądu, i charakteru - jestem pewniejsza siebie i staram się siebie akceptować. Wreszcie przestałam obgryzać paznokcie, zaczęłam je zapuszczać i o nie dbać. Umiem doceniać to co mam. Cieszę się każdą fajną chwilą. Staram się korzystać z życia naprawdę w 100 %. Mniej okłamuję rodziców. Zaczęłam się uczyć na błędach swoich i czyiś błędach. Zrozumiałam, że pełna szafa ubrań nie równa się pełne zadowolenie i szczęście, i tak nie założę części z nich nigdy. Szkoda, że dopiero gdy mam ich za dużo to pojęłam. Częściej jestem naładowana pozytywną energią, mniej się smucę i przejmuję. Mam głęboko w dupie opinie innych na mój temat. Sama sobie pokazałam, że jeśli naprawdę czegoś chcesz to EVERYTHING IS POSSIBLE. Motywują mnie nawet pojedyncze słowa, np. BELIEVE, DO YOUR THING. Zaczęłam słuchać Justina i wgłębiać się w jego karierę i przeszłość, myślę, że jego osiągnięcia też bardzo mnie motywują, a po obejrzeniu (co zrobiłam już 5 razy XDD) Never Say Never jestem zmotywowana jak nigdy. Mniej narzekam i marudzę. Jedynie nadal niepotrzebnie się kłócę i jestem zazdrosna. Pisałam z tyloma ludźmi w tym roku, że nawet nie potrafię ich zliczyć, tych, z którymi nadal piszę też jest wiele, co mnie na prawdę cieszy. Mojego bloga ktoś czyta, nawet nie kilka osób i się im podoba, dlatego każdy komentarz, każda jedna obserwacja więcej cieszy mnie niesamowicie. Wreszcie mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że jestem z siebie dumna, że ten rok był mega udany, mogłabym go powtórzyć, i że chyba nareszcie jestem szczęśliwa. A 2014 jeszcze lepiej się zapowiada! Koncert, Londyn, znajomi, blog, jeju, już się doczekać nie mogę :D

Oprócz tego, chciałam Wam, moim czytelnikom
 podziękować za ten rok, bloga prowadzę od niedawna, a
 wyświetlenia cały czas skaczą do góry, tak samo zresztą liczba obserwatorów i komentarzy. Nawet nie wiecie ile znaczy dla mnie każdy pojedynczy follow. Bardzo Wam dziękuję, love u all!

Piosenka na dziś: PopLove 2 (2013) Jest to mashup 

składający się z 56 piosenek z 2013r. Naprawdę polecam!


A Wy? Jak spędziliście sylwestra? 2013 był dla Was udany?

 Piszcie koniecznie w komentarzach ;)