Mam wrażenie, że od pewnego czasu zaczynam każdego posta w ten sam sposób - "Przepraszam za moją nieobecność, która była spowodowana.. bla bla bla..."
Patrząc z perspektywy czasu stwierdzam, że tamte powody były tylko wymówkami usprawiedliwiającymi moje lenistwo. Prawdziwe przeszkody zaczęły się od wstawienia poprzedniego posta. Zmotywowana, pełna energii i zapału zaczęłam przerabiać nową sesję. Laptop jednak odmówił posłuszeństwa i zaciął się na dobre. Przez trzy tygodnie czekałam na możliwość jego naprawy, w końcu ostatnio stwierdziłam, że zaryzykuję i go zresetuję. Mogło nie zadziałać i wtedy zostałabym z zepsutym laptopem, w dodatku bez żadnych zdjęć. Ale na szczęście tak się nie stało - wszystko sprawnie działa. Co prawda nie mam ani jednej fotki, ale cóż - dużo rzeczy wstawiałam tutaj i na portale społecznościowe, więc nie wszystko przepadło :)
Oprócz tego w między czasie mój organizm zaczął trochę szwankować i nabawiłam się problemów zdrowotnych.
Te obydwa problemy sprawiły, że wszystkiego mi się odechciało. Ćwiczeń, robienia zdjęć na bloga, chodzenia do szkoły, tym bardziej uczenia się. Strasznie się wtedy rozleniwiłam, a potem zdołowałam tym, że nic nie robię. I tak właśnie spędziłam ostatnie kilka tygodni.. na zamartwianiu się i jeszcze większym dołowaniu.
Teraz jest o wiele lepiej - powoli próbuję trzymać się twardo moich postanowień noworocznych i całkiem nieźle mi idzie. Mam już nawet przygotowanych kilka postów dla Was.
Poza tym zamierzam wprowadzić kilka zmian odnośnie bloga i mojego stylu ubierania się. Więcej nic na razie nie piszę, myślę, że sami w najbliższym czasie zauważycie różnicę.
Ach no i przede wszystkim - jestem znów zmotywowana i pełna energii. I nie zamierzam już się jej pozbywać! :)
Przechodząc do głównego tematu posta - mam dla Was #OOTD z sukienką i torebką, które zamówiłam już w grudniu z myślą o założeniu na święta / sylwestra.
Szczerze nie oczekiwałam cudów, spodziewałam się, że sukienka może być za ciasna, a torebka tak słabej jakości, że wyglądałaby tandetnie. Na szczęście myliłam się - jak widać obydwie rzeczy wyglądają cudownie i są całkiem niezłej jakości. W dodatku ich cena nie jest wysoka, także polecam zajrzeć w linki poniżej.
~~~
sukienka - klik
torebka - klik
buty - Deichmann
~~~
Pamiętacie niebieską parkę z poprzedniego posta?
Pisałam tam, że mam drugą tylko, że różową. Wtedy jej nie pokazałam, więc stwierdziłam, że teraz to zrobię, bo jest naprawdę godna uwagi.
różowa parka - klik
Na koniec jak zawsze zostawiam Wam kilka pytań, na które możecie odpowiedzieć w komentarzu :)
Cieszycie się, że wróciłam na stałe? Może ktoś niecierpliwie czekał na nowego posta?
Co sądzicie o tym #OOTD?
e-mail: triadaglif@o2.pl





